wtorek, 31 maja 2016

First circular for International Conference on Entomology


Dear Colleagues,

I am attaching the invitation for International Conference on Entomology being organised by Department of Zoology and Environmental Sciences Punjabi University, Patiala, Punjab, India. I post it on Trichoptera research group so that if anybody is interested to attend and share his/ her views on vast subject of Entomology. In fact this would be great opportunity to visit Princely beautiful city of Patiala and also Golden Temple at Amritsar apart from attending the conference. The information of venue, registration, fees, accomodation, abstract format is attached herewith in the conference brochure itself. Please feel free to contact on the email given on the brochure or interested researcher may contact me on my email. Regards.

John Morse








wtorek, 23 lipca 2013

Pierwszy polski film o chruścikach

Czy jakieś tam chruściki – owady wodne z rzędu Trichoptera – warte są nakręcenia filmu? A co w nich może być ciekawego? O przyrodzie wokół nas można opowiadać godzinami, tak jak w chasydzkiej opowieści, gdzie za pomocą drobiazgu tłumaczy się sprawy największe i najważniejsze. Na przykładzie chruścików można więc opowiedzieć i o dylematach ochrony przyrody, i o ekosystemach i nauce jako takiej.

W połowie lipca zakończyły się kilkudniowe zdjęcia do filmu przyrodniczego o chruścikach, przygotowywanego dla TVP oraz dostępnego w internecie (www.dzikapolska.tvp.pl). Przyroda jest naszym turystycznym atutem i szansą na rozwój niebanalnej, całorocznej turystyki. Jest ważnym elementem naszego dziedzictwa kulturowego i przyrodniczego.

Dlaczego film o chruścikach powstaje na Warmii? Bo poszukiwali tematu wodnego i trafiło na mnie (jako specjalistę) oraz chruściki. Jest więc całkiem przypadkową promocją naszego regionu a nie skutkiem przemyślanej strategii . Zwabia kapitał ludzki. Jestem przekonany, że bogaty potencjał intelektualny naszego uniwersytetu w upowszechnianiu wiedzy i promocji regionu niej jest jeszcze ani dostrzeżony ani wykorzystany. Jak na razie „Mazury cud natury” to slogan bez pokrycia w szczegółach. No bo po co tu przyjeżdżać? Zbierać grzyby, łowić ryby czy quadami rozjeżdżać lasy? Co wiemy o przyrodzie Warmii i Mazur? Coś tam wiemy o kormoranach, bocianach, żurawiach i jeziorach. Że są. A to maleńki wycinek lokalnej i unikalnej bioróżnorodności. Żeby odkryć ogromne bogactwo przyrody wystarczy sięgnąć po istniejący kapitał ludzki. A wtedy okaże się, że wokół nas mnóstwo jest niezwykłych gatunków grzybów, roślin i zwierząt, ekosystemów.

Zdjęcia do chruścikowego filmu kręcone były w rezerwacie Las Warmiński oraz w okolicach Łajsu Filmowcy byli zachwyceni pięknem i bogactwem przyrody, którą im pośpiesznie pokazywałem. Marzy mi się, żeby z funduszy na promocję turystyczną regonu wygospodarować trochę pieniędzy i nakręcić kilka filmów (cały serial) o naszej przyrodzie. I to filmów prawdziwie odkrywczych i oryginalnych w niepowtarzalnej treści!

Film o chruścikach ukaże się Telewizji Polskiej w cyklu Dzika Polska – Bogatsze Życie. Program z przyrodą Warmii i chruścikami (Trichoptera) w roli głównej przygotowuje Tomasz Kłosowski (narrator), Tomasz Michałowski (zdjęcia) i Dorota Adamkiewicz (scenariusz i reżyseria). O wodnej przyrodzie Warmii w filmie o chruścikach opowiadało trzech olsztyńskich entomologów. Cykl filmowy Dzika Polska opowiada o bogactwie świata istot żywych. Bioróżnorodnością w szerokim sensie nasz kraj może się szczycić, a myślę, że nasz region w szczególności. Takie filmowe, niebanalne opowieści o naszej przyrodzie mogłyby być znakomitą promocją Warmii i Mazur. I jestem przekonany, że gdyby udało się sfinansować cykl kilku-kilkunastów filmów, opowiadających o naszej niezwykłej przyrodzie, to efekt mógłby być podobny do serialu „Ojciec Mateusz” i promocji Sandomierza i Świętokrzyskiego.

Stanisław Czachorowski

czwartek, 4 kwietnia 2013

Trzmiele i inne pszczołowate - mniej lub bardziej znane

Zapytać większość osób jakie owady należą do rodziny pszczołowatych - odpowiedź jest prosta: pszczoły, pszczoły, pszczoły. Warto się jednak zastanowić nad różnorodnością rodziny pszczołowatych. Jest ona bardzo liczna, obfituje w wiele różnych gatunków. W Polsce stwierdzono 474 gatunki pszczołowatych.
Pszczolinka napiaskowa (czytaj więcej), fot. St. Czachorowski.

Rodzina pszczołowatych (Apidae) jest zróżnicowana pod względem wielkości. Błonkówki te osiągają rozmiary od 6 mm ( małe, bezżądłowe pszczoły) do 28 mm (trzmiele). Mają ciało czarne lub brązowe, z metalicznym połyskiem, mniej lub bardziej owłosione. Samice tej rodziny są bardzo pracowite. Zbierają one pyłek kwiatowy i za pomocą tzw. koszyczków na tylnych częściach goleni przenoszą do ula. Rodzina ta przejawia różne formy mieszkania: od osobników samotnie żyjących (murarka ogrodowa) do gromadnie żyjących społeczeństw ( pszczoły, trzmiele). Przedstawiciele tej rodziny są zapylaczami roślin, dostawcami miodu, propolisu, wosku, z których człowiek robi użytek.

Obecnie do rodziny Apidae włączono przedstawicieli dawnej rodziny miesierkowatych (Megachillidae). Są to pszczoły samotnie żyjące lub pasożytnicze. Osiągają wielkość 6-18 mm. Ich ciało jest walcowate, spłaszczone grzbieto-brzusznie, koloru czarno lub ciemnobrązowego. Co ciekawe ich owłosienie ciała jest jasne. Gniazda zakładają najczęściej w otworach budynków drewnianych, altan, szop. A nawet w glebie. Do budowy komórek stosują kawałki liści, płatki kwiatów, żywicę, błoto i glinę. Miesierkowate spełniają pożyteczną rolę w uprawach roślin rolniczych (lucerna). Chętnie zasiedlają przygotowane przez człowieka uliki: papierowe, trzcinowe, drewniane czy styropianowe.

Murarka ogrodowa (Osmia rufa L.) - długość 0,8-1,2 cm. Koloru ciemnobrązowego z zielonym połyskiem. Na odwłoku u samicy charakterystyczną cechą jest występowanie dwubarwnych włosków. Pierwsze segmenty odwłoka są brązowe, a tylne czarne. Zimują obydwie płcie tego gatunku. W kwietniu następuje masowy pojaw samców i samic, celem kopulacji. Samice zakładają gniazda w różnych szczelinach lub szparach. Zasiedlają również sztuczne gniazda. W zależności od przestrzeni jaką zasiedlają murarki, ich gniazda mogą przybierać różne kształty. Samice składają do 30 jaj. Z jaj wylęgają się młode osobniki, które żywią się pokarmem zebranym przez matkę. Murarka ogrodowa jest uważana za gatunek wczesnowiosenny. Zbiera pyłek z krzewów, drzew owocowych, kasztanowców, dębów, wierzb. Zasiedla skraje lasów, tereny otwarte, ogrody. 
Trzmiel, fot. St. Czachorowski.

Trzmiel ogrodowy (Bombus hortorum L.) - błonkówka wielkości 11-23 mm. Samice i robotnice, koloru czarnego, posiadają dwie żółte przepaski na tułowiu, z żółtą przepaską na odwłoku i białymi włoskami na zakończeniu odwłoka. U samca na ciemieniu są żółte włoski, żółte pierwsze i białe końcowe segmenty odwłoka. Zimują samice po zapłodnieniu. Najczęściej w ściółce lub w glebie. Wiosną gniazda budowane są przez samice w różnych kryjówkach oraz w ziemi. W tych miejscach składowany jest pyłek - źródło pokarmu dla nowopowstałych osobników. Robotnice po pełnym 20-dniowym rozwinięciu zajmują się larwami. Z końcem lata, kiedy giną samice i samce cała rodzina pszczela rozpada się. Gatunek ten zamieszkuje tereny zakrzewione i ogrody. Spotykany na polach. Jest zapylaczem roślin motylkowatych (koniczyna, wyka) jak również chwastów zasiedlających agrocenozy.

Trzmiel ziemny (Bombus terrestis L.) - gatunek identyczny pod względem morfologii i behawioru do trzmiela ogrodowego. Dominuje w środowiskach otwartych, terenach rolniczych. Oblatuje większość roślin uprawnych i drzew owocowych. Przez człowieka często używany do zapylania kwiatów pomidora, papryki, truskawek- szczególnie w uprawach pod osłonami. Jest bardzo skutecznym zapylaczem. Jego cechy charakterystyczne: możliwość oblotu przy temperaturze 5 st. C i niskiej intensywności światła sprawia, że może on z powodzeniem pracować, gdy pszczoły miodne jeszcze śpią.

Natalia Machałek

 Źródło: Wilkaniec B., 2010, Entomologia szczegółowa cz.2, wyd. PWRiL, 237-243.

sobota, 30 marca 2013

X Ogólnopolskie Sympozjum Odonatologiczne „Ważki Rezerwatu Biosfery „Puszcza Kampinoska”


Sekcja Odonatologiczna Polskiego Towarzystwa Entomologicznego i Kampinoski Park Narodowy zapraszają do udziału w: X Ogólnopolskim Sympozjum Odonatologicznym „Ważki Rezerwatu Biosfery „Puszcza Kampinoska”, Izabelin, 28-30.06.2013 

Motyw przewodni sympozjum to ważki Rezerwatu Biosfery „Puszcza Kampinoska”, a szczególnie odonatofauna siedlisk bagienno-torfowiskowych i doliny Wisły w środkowym biegu rzeki. Spotkanie będzie miało charakter terenowo-warsztatowy.

Planujemy wspólne wyprawy i badania wybranych siedlisk, których efekt zostanie opublikowany na łamach „Odonatrixa”. Jak na każdym spotkaniu możliwe będą konsultacje dotyczące identyfikacji larw, wylinek i postaci dorosłych ważek.

W ramach sympozjum przewidujemy referaty wprowadzające dotyczące przyrody Rezerwatu Biosfery „Puszcza Kampinoska” oraz badań i dotychczasowego rozpoznania fauny ważek tego terenu. Uczestników zachęcamy do przygotowywania i zaprezentowania fotorelacji z prowadzonych obecnie projektów.

Poniżej przedstawiamy wstępne informacje o planowanym sympozjum. Miejsce: Kampinoski Park Narodowy, Izabelin, budynek Dyrekcji Kampinoskiego PN, ul. Tetmajera 38 Termin: 28.06. (piątek, rozpoczęcie ok. godziny 9.00) – 30 .06 (niedziela, rozstanie około południa); dla osób, które mają do pokonania większe odległości istnieje możliwość przyjazdu i zakwaterowania 27.06 (czwartek)

Orientacyjne koszty:

  • wpisowe – 20 zł 
  • nocleg (jedna doba) – pokoje schroniskowe 35 zł (pokoje 4 i 5 osobowe), pokoje gościnne 80 zł (pokoje 1 i 2 osobowe - proszę określić wybór ze względu na cenę) 
  • śniadanie – we własnym zakresie (nie ma problemu z zaopatrzeniem, w miejscu zakwaterowania istnieje możliwość przygotowania posiłku) 
  • obiadokolacja - restauracja „Złota Chochla” - wyprawy terenowe pozwalają tylko na taka formę wyżywienie) – 35-40 zł 
  • prowiant – we własnym zakresie Ważne terminy: 
  • 21.04. – zgłoszenie udziału (przysłanie karty zgłoszeniowej) 
Zapraszamy!

Grzegorz Tończyk (przewodniczący Sekcji Odonatologicznej PTE)
Dawid Marczak (Kampinoski PN)

KARTA ZGŁOSZENIOWA X Ogólnopolskim Sympozjum Odonatologicznym „Ważki Kampinoskiego Parku Narodowego”, Izabelin, 28-30.06.2013
Zgłoszenia proszę nadsyłać na adres mailowy: tonczyk.grzegorz@gmail.com lub pocztą na Grzegorz Tończyk, Katedra Zoologii Bezkręgowców i Hydrobiologii UŁ, ul. Banacha 12/16, 90-237 Łódź
 Imię i nazwisko: ...........................................................................................................................
Adres pocztowy: ..........................................................................................................................
 Telefon: .............................................,
 e-mail: .........................................................................
Przyjeżdżam*: sam(a) / z osobą towarzyszącą, przyjeżdżam samochodem*: tak / nie
Rezerwuję noclegi*: 27/28.06. (czwartek/piątek) – 28/29.06. (piątek/sobota) – 29/30.06. (sobota/niedziela)
Pokój: proszę o zakwaterowanie z: ..................................................
Zamawiam posiłki: Obiadokolacja: 28.06 (piątek), 29.06 (sobota)

Osoby chętne do przedstawienia fotorelacji z prowadzonych projektów prosimy o wpisanie tematu wystąpienia .................................................................................................................... .......................................................................................................................................--------------------------------------------
Miejscowość, dzień podpis

niedziela, 10 lutego 2013

Dytiscus marginalis (pływak żółtobrzeżek)



Ryc.1. Wyrostki zabiodrza pływaka  żółtobrzeżka
Dytiscus marginalis (pływak żółtobrzeżek) to drapieżny chrząszcz wodny, osiągający rozmiary od ok. 2,5 do 3,5 cm. Posiada ciało opływowego kształtu, pokrytego oleistą substancją, która ułatwia poruszanie się w środowisku wodnym. Dodatkowym przystosowaniem do życia w wodzie są tylne odnóża w kształcie wioseł, pokryte gęstymi szczecinami pływnymi. Chrząszcze należące do tego gatunku mają kolor ciemnozielony, a przedplecze i częściowo pokrywy posiadają żółte obrzeżenie. Cechą diagnostyczną przy oznaczaniu gatunków z rodzaju Dytiscus są wyrostki zabiodrza (Ryc.1.). U pływaka żółtobrzeżka wyrostki te są tępo zakończone, o liniach dość długich i rozbieżnych. Imagines i larwy oddychają tlenem atmosferycznym. Chrząszcze magazynują powietrze pod pokrywami.
Ryc.2. Dyski adhezyjne na odnóżach pierwszej i drugiej pary

U wszystkich chrząszczy z rodzaju Dytiscus obserwuje się dymorfizm płciowy. Przejawia się on w zróżnicowanych rozmiarach ciała (samce są większe od samic), urzeźbieniu pokryw oraz w budowie odnóży i narządów kopulacyjnych. Pierwsza para skrzydeł jest przekształcona w twarde pokrywy, które u samic w zarysie są bardziej owalne. U samic występują pokrywy żeberkowane do 2/3 ich długości, rzadziej gładkie, natomiast u samców spotyka się wyłącznie pokrywy gładkie. Modyfikacje w urzeźbieniu pokryw są często spotykane u przedstawicieli z rodziny pływakowatych i są one odpowiedzią na zmiany w budowie dysków na odnóżach samców, które powstały w wyniku zgrubienia trzech pierwszych segmentów stopy. Na odnóżach pierwszej pary, na każdym z dysków znajdują się dwie duże przyssawki oraz ok. 150 mniejszych, natomiast na dyskach, znajdujących się na drugiej parze – około 1000 mniejszych przyssawek na każdym (Ryc.2.). Liczba i wielkość przyssawek jest zróżnicowana w zależności od gatunku. Dyski służą do zdobywania i przytrzymywania samicy podczas parowania. Przeprowadzono badania, które wykazały, że samce pozbawione przyssawek nie są w stanie wykonać aktu kopulacji. Kopulacja następuje jesienią i zimą, natomiast składanie jaj ma miejsce wiosną i latem. Jaja są wbijane za pomocą pokładełka do wnętrza roślin tuż pod powierzchnią wody. Imagines posiadają zdolność lotu, jednak, jak i larwy większą część życia spędzają w wodzie, przepoczwarczenie natomiast następuje na lądzie. Postaci dorosłe pojawiają się latem i jesienią. Chrząszcze te zimują najczęściej w wodzie.

Ryc.3. Chrząszcz z rodzaju Dytiscus podczas pobierania pokarmu
Zarówno larwy, jak i osobniki dorosłe są drapieżne. Polują na drobne organizmy wodne, jednak mogą żywić się również padliną. Obie formy zastygają w bezruchu czekając, aż ofiara znajdzie się na tyle blisko, by ją zaatakować. Gruczoły ślinowe larw wytwarzają enzym trawienny, który rozpuszcza ciało ofiary i pozwala larwom je wessać. Osobniki dorosłe rozrywają ciało zdobyczy żuwaczkami, przytrzymując ją odnóżami pierwszej i drugiej pary (Ryc.3.).

Gatunek ten jest pospolity w Polsce. Jest eurybiontem spotykanym zarówno w zbiornikach naturalnych, jak i sztucznych. Występuje w wodach z obfitą roślinnością błotną oraz wodną. Występuje również rzadko w wodach płynących o słabym prądzie.

Joanna Flisińska

czwartek, 17 stycznia 2013

Projekt NATURA 2000 jako narzędzie ochrony owadów w Polsce

XLIX ZJAZD Polskiego Towarzystwa Entomologicznego
oraz
VII Ogólnopolska Konferencja Naukowa z cyklu „OCHRONA OWADÓW W POLSCE”
nt.: „Projekt NATURA 2000 jako narzędzie ochrony owadów w Polsce. Stan aktualny i perspektywy na przyszłość”
Puszczykowo, 12-15 września 2013 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy! Niebawem mija już 90 lat od utworzenia Polskiego Towarzystwa Entomologicznego przez grono entomologów lwowskich. Jest to też rok, w którym odbędzie się kolejny zjazd Naszego Towarzystwa. Z tych dwóch powodów chcielibyśmy Państwa, zarówno członków PTEnt. jak i sympatyków entomologii, zaprosić nie tylko na Zjazd ale również na towarzyszącą mu Ogólnopolską Konferencję Naukową z cyklu „Ochrona owadów w Polsce”, nt.: „Projekt NATURA 2000 jako narzędzie ochrony owadów w Polsce. Stan aktualny i perspektywy na przyszłość”.

Podczas konferencji będzie można wysłuchać referatów zamówionych:
  • dr Małgorzata Makomaska-Juchiewicz – „Projekt NATURA 2000 – założenia, dokonania i przyszłość"
  • prof. dr hab. Jerzy M. Gutowski – "Projekt NATURA 2000 jako narzędzie ochrony chrząszczy w Polsce"
  • prof. dr hab. Jarosław Buszko, prof. dr hab. Janusz Nowacki – „Motyle w sieci obszarów NATURA 2000 w Polsce”
  • prof. dr hab. Józef Banaszak – „Sieć NATURA 2000 jako narzędzie w ochronie owadów - próba oceny na przykładzie błonkówek”
  • prof. dr hab. Dariusz Tarnawski – "Problemy czynnej ochrony owadów na obszarch NATURA 2000 na Dolnym Śląsku"
  • prof. dr hab. Jerzy Borowski – "Konkurenci gatunków naturowych pośród chrząszczy leśnych"
  • dr Rafał Bernard, dr Paweł Buczyński – „Ochrona i monitoring ważek (Odonata) w ramach projektu NATURA 2000 w Polsce”

Z uwagi na szerokie zainteresowanie problemami funkcjonowania sieci NATURA 2000 przewidujemy również możliwość zgłaszania propozycji krótkich, 15-minutowych wystąpień, ściśle związanych z tematyką Konferencji, które po zaakceptowaniu przez Komitet Organizacyjny zostaną wygłoszone podczas popołudniowej sesji referatowej. Postery natomiast mogą dotyczyć szeroko rozumianej entomologii.

Streszczenia referatów i posterów zostaną opublikowane w materiałach konferencyjnych. Prosimy o dołączenie streszczeń (1 strona znormalizowanego wydruku) do karty zgłoszeniowej. O zakwalifikowaniu referatów i posterów poinformujemy w osobnym komunikacie. W przypadku otrzymania dofinansowania przez MNiSW treści referatów i posterów zostaną opublikowane na łamach suplementu „Wiadomości Entomologicznych”. Mamy nadzieję, iż Konferencja stanie się ważnym forum dyskusji i wymiany doświadczeń w zakresie ochrony owadów, jaka dokonuje się w ramach sieci NATURA 2000.

Komitet Organizacyjny Zjazdu

więcej na stronie PTE

środa, 16 stycznia 2013

Projekt „Entomolodzy Polscy”

O projekcie 
Projekt „Entomolodzy Polscy” jest projektem otwartym, skierowanym do całego środowiska entomologicznego. Stanowi on kontynuację i twórcze rozwinięcie prac, które zaowocowały wydaniem w 2001 r. „Almanachu entomologów polskich XX wieku”. Korzystając z możliwości, jakie daje platforma internetowa chcemy stworzyć repozytorium not biograficznych wszystkich osób, które na przestrzeni ostatnich stuleci wniosły swój wkład w rozwój polskiej entomologii. Mamy nadzieję, że stanie się on narzędziem pomocnym zarówno entomologom, jak i historykom nauki.
 Założenia 
 1. W Projekcie mogą uczestniczyć wszyscy, którzy chcieliby przekazać informacje lub udostępnić materiały dotyczące osób działających obecnie, bądź w przeszłości na polu entomologii.
2. Do repozytorium not biograficznych mogą być zgłaszane osoby, które działają, bądź działały na niwie szeroko pojętej entomologii. Przy czym pod pojęciem „entomologia” rozumiemy naukę, której podmiotem są owady, zaś jako „działania” wszelką działalność naukową i publikacyjną, która przyczyniła się do rozwoju entomologii w Polsce i na świecie. W uzasadnionych przypadkach uwzględnieni mogą zostać również autorzy kolekcji, które stanowiły materiał źródłowy dla badań naukowych.
3. Projekt nie ma ograniczeń czasowych. Noty mogą być nadsyłane w dowolnym momencie i dotyczyć zarówno osób działających współcześnie, jak i historycznie.
 4. W Projekcie zostaną uwzględnione osoby, które bez względu na narodowość, posiadają lub posiadały obywatelstwo polskie.
 Układ noty 
 Dla zapewnienia jednolitości przyjęto strukturę noty wprowadzoną w Almanachu: Nazwisko i imiona, stopień i tytuł naukowy lub zawodowy – data i miejsce urodzenia (śmierci, miejsce pochówku) – uzyskane tytuły i stopnie naukowe, wraz z informacją gdzie i kiedy zostały uzyskane (1) – zainteresowania naukowe i zakres prowadzonych badań lub obserwacji (2) – ważniejsze kierunki badań i osiągnięcia naukowe [P] – informacje dotyczące działalności publikacyjnej – ogólna liczba publikacji z ewentualnym wyszczególnieniem liczby prac oryginalnych i wydawnictw książkowych [W] – ważniejsze prace lub cykle prac (nie więcej niż 3 tytuły) [Z] – gromadzone zbiory – zakres, wielkość i miejsce ich zdeponowania (3) – działalność zawodowa, organizacyjna i społeczna [F] – funkcje pełnione w pracy zawodowej i organizacyjnej oraz członkostwo w organizacjach naukowych i ciałach kolegialnych [O] – wyróżnienia i odznaczenia
Uwagi końcowe 
1. Zgłoszenia nowych osób oraz korekty i uzupełnienia istniejących not należy zgłaszać na Formularzu zgłoszeniowym.
 2. W tekście należy stosować skróty umieszczone w pliku Użyte skróty. W razie konieczności wprowadzenia nowych skrótów muszą być one omówione w Formularzu zgłoszeniowym w części Uwagi.
3. Autorzy Projektu zastrzegają sobie prawo kwalifikacji not oraz dokonywania poprawek redakcyjnych tekstów przygotowanych niezgodnie z zaleceniami.
 4. Wypełniony Formularz zgłoszeniowy wraz z ewentualnymi załącznikami należy przesłać drogą elektroniczną na adres Prezesa PTEnt., a jego wydrukowaną i podpisaną wersję na adres: Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Entomologicznego ul. Dąbrowskiego 159, 60-594 Poznań
5. Zachęcamy do zaopatrywania not w zdjęcia (najlepiej portretowe) o odpowiedniej rozdzielczości.
 Prezes PTEnt. 
Dr hab. Marek Bunalski

Formularz:
Dotyczy: nowa nota biograficzna [ ] korekta istniejącej noty [ ] (właściwe zaznaczyć)
 NOTA BIOGRAFICZNA
 Nazwisko i imiona, stopień i tytuł naukowy lub zawodowy ………………
– data i miejsce urodzenia (śmierci, miejsce pochówku) ………………………………………………………………………………………….. …………………………………………………………………………………………..
 – uzyskane tytuły i stopnie naukowe, wraz z informacją gdzie i kiedy zostały uzyskane …………………………………………………………………………………………… ……………………………………………………………………………………………
 (1) – zainteresowania naukowe i zakres prowadzonych badań lub obserwacji …………………………………………………………………………………………….. ……………………………………………………………………………………………...
(2) – ważniejsze kierunki badań i osiągnięcia naukowe ……………………………………………………………………………………………… ………………………………………………………………………………………………
[P] – informacje dotyczące działalności publikacyjnej: ogólna liczba publikacji z ewentualnym wyszczególnieniem liczby prac oryginalnych i wydawnictw książkowych ………………………………………………………………………………………….. ………………………………………………………………………………………….
 [W] – ważniejsze prace lub cykle prac (do 3 tytułów) …………………………………………………………………………………………. ………………………………………………………………………………………….
[Z] – gromadzone zbiory: zakres, wielkość i miejsce ich zdeponowania ………………………………………………………………………………………….. …………………………………………………………………………………………..
 (3) – działalność zawodowa, organizacyjna i społeczna
[F] – funkcje pełnione w pracy zawodowej i organizacyjnej oraz członkostwo w organizacjach naukowych i ciałach kolegialnych ………………………………………………………………………………………….. …………………………………………………………………………………………..
[O] – wyróżnienia i odznaczenia ………………………………………………………………………………………….. …………………………………………………………………………………………..
(4) Uwagi: …………………………………………………………………………………. ………………………………………………………………………………………….. …………………………………………………………………………………………..
 (5) Załączniki, liczba i opis zdjęć: ...………………………………………………………. ………………………………………………………………………………………….. …………………………………………………………………………………………...
 Wyrażam zgodę na opublikowanie powyższych informacji przez Polskie Towarzystwo Entomologiczne. Jednocześnie oświadczam, że nie naruszają one interesu osób trzecich. …………………… ……………………………… ………………………
 Data Nazwisko i imię Podpis


wtorek, 18 grudnia 2012

Czas twarzy śmierci (medycyna sądowa, entomologia, trupieszenie) cz. 2

(czytaj część pierwszą)
W aktualnym stanie wiedzy, możemy najogólniej powiedzieć, iż ciało ludzkie po śmierci może „zasiedlić” około sześć do siedmiu tzw. fal kolonizacyjnych owadów, które naturalną koleją rzeczy „spożywają” około 35 gram protein dziennie na jedną larwę, doprowadzając tym samym do powolnego i całkowitego rozkładu ciała nieboszczyka. Te wydawałoby się zupełnie „drobne żyjątka” powodują, że po około 5 dniach naturalnego suchego otoczenia, „rozkładający się” nieboszczyk, zyskuje zapach mniej więcej zbliżony do zapachu dojrzewającego sera. Natomiast po około 20-45 dniach od momentu śmierci, ciało ludzkie (zwierzęce również w podobnych okolicznościach), stopniowo zaczyna ulegać mumifikacji . Cały późniejszy okres rozkładu zwłok, to wciąż postępujący proces tzw. zmydlenia tkanek tłuszczowo-woskowych w jedną łączną półpłynną masę. Generalnie, owe „trupie owady” zasiedlające zwłoki od chwili ich pochowania lub porzucenia dla środowiska, można podzielić na cztery elementarne grupy: nekrofagi (poszukujące w nieboszczyku źródła pożywienia); drapieżcy i pasożyty gatunków nekrofagicznych; wybrane chrząszcze, mrówki, osy oraz wszystkie gatunki przypadkowe, które znalazły się akurat w tym miejscu i czasie w pobliżu zwłok.

Dzięki stale postępującemu rozwojowi techniki, a wraz z nią m.in. i biologii molekularnej, możliwe stało się niezbędne wspomaganie gatunku ludzkiego na drodze jego współczesnych naukowych poszukiwań ku wciąż coraz lepszemu, a więc i doskonalszemu życiu. Z początkiem wieku XIX, mimo braku wyraźnych granic państwowości polskiej, mogła już zaistnieć w murach krakowskiej uczelni – Katedra Medycyny Sądowej. Szczególnie ważne było wtedy także pojawienie się na obszarze Wielkopolski takich postaci, jak m.in. prof. Stefan Horoszkiewicz (1874-1945) – lekarz patolog, inicjator i twórca Katedry Medycyny Sądowej na uczelni poznańskiej. Na tejże również uczelni, jeden z jej ówczesnych rektorów – prof. Edward Niezabitowski (1875-1946), tworzył pionierskie fundamenty entomologii sądowej ziem polskich. Ten ostatni, jako prekursor zupełnie nowej jeszcze dziedziny wiedzy, prowadził przez spory okres minionych lat całkiem regularne doświadczenia i badania sądowe pod kątem właśnie tej zaledwie obecnej, a jakże niezbędnej w sądownictwie dziedziny wiedzy, jaką tworzy płaszczyzna entomologii. Udowodnił nawet, iż fauna zwłok ludzkich, w porównaniu ze zwłokami zwierząt kręgowych, pozostaje właściwie bez znacznych istotnych dla sprawy różnic. Swoistą „cegiełkę” do tego znaczącego fundamentu nauki polskiej na tej osobliwej mimo wszystko i wciąż nowej płaszczyźnie, włożyły również takie osoby, jak m.in.: prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego Leon Wachholz (1867-1942) – lekarz sądowy i kryminolog, wiceprezes Międzynarodowej Akademii Medycyny Sądowej, jeden z inicjatorów i współtwórców nowoczesnej medycyny sądowej na ziemiach polskich, późniejszy więzień faszystowskiego obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen. Dzięki jego wnikliwej pracy badawczej, znalazła się owa płaszczyzna na czołowym miejscu w Europie przełomu wieków XIX i XX. Jeszcze inną postacią, także bezsprzecznie zasłużoną na polu badań medycyny sądowej, był bez wątpienia również pracownik naukowy i jeden z rektorów krakowskiej uczelni – prof. Ludwik Karol Teichmann (1823-1895), lekarz anatom, inicjator i współtwórca Instytutu Anatomicznego, który już w roku 1853 opracował m.in. metodę wykrywania śladów krwi, tak niezbędną na płaszczyźnie faktycznej identyfikacji właśnie zainteresowań specjalistycznych dla medycyny sądowej. 

Zapewne początek wieku XX, a ściślej jego lata 20. owocowały dość nagłą falą ekspresji w postaci licznych publikacji tematycznych z tej dziedziny wiedzy, co trwało około 10 lat, stopniowo ulegając zupełnemu wyciszeniu. Z wielkich postaci zagranicznych zajmującej się tą płaszczyzną, warto pamiętać o dokonaniach chociażby wiedeńskiego profesora Karla Meixnera.

Niepowetowaną szkodą niestety pozostaje, że ówczesne zawirowania społeczno-polityczne nie kontynuowały prowadzonych prac i zdobytego z takim trudem doświadczenia niemalże przez cały wiek XX. Wiadomo, okres obu wojen światowych, olbrzymiego bólu i strat ludzkich i materialnych, następnie okres odradzenia się i budowy już zależnej państwowości polskiej oraz praktyczne budowanie od podstaw zrębów nowoczesnej nauki polskiej, temu nie za bardzo chciało i mogło nawet fizycznie sprzyjać. Wiadomo skądinąd, że okres po zakończeniu II wojny światowej, spowodował wprowadzenie do stałych kanonów technik operacyjnych w śledztwie, także badania entomologiczne przy okazji wyjaśniania każdej śmierci. Stało się to około lat 50 tych XX wieku za przyczyną Huberta Caspersa – pracownika naukowego Muzeum Zoologicznego w Hamburgu. W latach późniejszych zajmowali się tą płaszczyzną m.in. belgijski lekarz – Marcel Loclacq oraz światowej sławy ekolog, profesor biologii Fin z pochodzenia – Pekka Nuorteva.

W samej końcówce wieku XX, a właściwie początkach wieku XXI, „odżył” również dzięki niestrudzonym badaczom i polski wkład w tę jakże potrzebną współczesnemu człowiekowi dziedzinę życia. Przywrócił tamtym międzywojennym doświadczeniom, nowy blask światła i utorował drogę do dalszej ich kontynuacji. Na mapie kraju, mogło zaistnieć nie dwa jakby przypadkowe, ale teraz pięć docelowych ośrodków płaszczyzny akademicko-badawczej, gdzie prowadzi się nad tą problematyką już coraz bardziej uszczegółowione i wnikliwe badania dogłębne. Do ośrodków tych należą na pewno: gdański, poznańsko-toruński, warszawski, łódzki i oczywiście krakowski.

Wzmożona dociekliwość aktualnych czasów pospiesznego „życia na gorąco”, jak i potrzeba coraz większej precyzyjnej dokładności działania i postępowania ku coraz to nowym wymogom „radzenia sobie” we współczesnym życiu, a więc i odszukiwania sprawców narastającej fali przemocy i terroru, a w tym fali zbrodni i bandytyzmu, wymogły na tej właśnie nauce maksymalnego momentu pędu. Jedną z namacalnych konsekwencji postępu rosnącego potencjału wiedzy, było opracowanie na przestrzeni lat 2005-2008 Katalogu owadów przydatnych do ustalania czasu śmierci w lasach polskich, którego autorstwem pozostaje zespól poznańsko-toruński. Drugi faktyczny kierunek badań, skierował się ku wykorzystywaniu metod najnowszej biologii molekularnej, jak i genetyki, w celach możliwie pełnej identyfikacji żyjących obecnie owadów o znaczeniu istotnym dla problematyki wymiaru sprawiedliwości. Bez wątpienia, kolejnym kamieniem milowym na szerokim szlaku prowadzonych dociekań badawczych, było opracowanie w roku 2009 wybitnie specjalistycznego podręcznika – Wprowadzenie do entomologii sądowej – autorstwa ówczesnej dr Elżbiety Kaczorowskiej (pracownik naukowo-dydaktyczny Katedry Zoologii Bezkręgowej Uniwersytetu Gdańskiego), oraz profesor Agnieszki Draber-Mońko (pracownik naukowo-dydaktyczny Instytutu Zoologii i Muzeum Polskiej Akademii Nauk).

Wciąż jeszcze zapatrzeni na promieniujące cywilizacje zachodnie, nie doceniamy w pełni osiągnięć swojego rodzimego podwórka, czyniąc z zupełnie innych miejsc obszary priorytetowego zagospodarowania tzw. pierwszej potrzeby. Tym samym, przyzwalamy na wcale pokaźne między innymi drenowanie finansów państwa na płaszczyźnie dotyczącej orzecznictwa w tej problematyce. O ile tego typu biegłych na szeroko pojętym obecnie Zachodzie jest dość dużo, chociażby w takich krajach jak Kanada, USA, Niemcy, Francja, to na ziemiach polskich występuje jak dotąd znikoma ilość biegłych do orzecznictwa tego typu spraw. Nie mówiąc już chociażby o dość powszechnych w państwach zachodnich specjalistycznych ośrodkach w postaci chociażby tzw. farm śmierci (ang. boody farms), o których u nas jedynie tylko słyszymy, a dzięki którym polskie badania i doświadczenia na tej płaszczyźnie, mogłyby znacznie posunąć się do przodu i przywrócić polskim uczonym zasłużone miejsce wśród innych specjalistów europejskich na arenie międzynarodowego zaistnienia.

Można w tym miejscu prześmiewczo stwierdzić, jak uczynił to chociażby S.J.Lec: „To, że umarł, nie jest jeszcze dowodem, że żył...”. Ludzkie istnienie jest nierozerwalnie powiązane ze środowiskiem, w którym nie tylko przebiega, ale też, gdzie osiąga swój ostateczny ziemski kres. Aktualny, coraz bardziej i szybciej żyjący, a właściwie „pędzący” świat, stawia sobie za priorytet: nie tylko być, ale również i mieć. Niejednokrotnie wiąże się to z bardzo niebezpieczną drogą postępowania na krawędzi ludzkiego istnienia. Widzimy wokół nie tylko wzbierającą przemoc w świecie polityki, coraz bardziej drapieżnej gospodarki, ekonomii i manipulujących mediów. Następuje także na wszystkich płaszczyznach ludzkiego życia fala patologicznego wręcz uzależnienia od seksu, narkotyków, alkoholu i nie tylko ... Granica wykrywalności przestępstw staje się akceptowaną granicą życia i strachu przestępców, a więc granicą zanikającej wartości życia, w tym coraz bardziej upadającym już z każdym kolejnym rokiem niżej wartości w świecie. Bezsprzecznie więc warto postawić na to, co ma istotny sens i może pomóc zachować nam chociaż minimalny w twarzy śmierci swojski obraz prawdziwego, ludzkiego człowieczeństwa...



dr Włodzimierz Nikitenko 

Literatura pomocnicza: 

  • BASS B., JEFFERSON J., Trupia farma (Jak dzięki zmarłym naukowcy rozwiązują kryminalne zagadki), Kraków 2012. 
  • BAUMAN Z., ŚMierć i nieśmiertelność – o wielkości i strategii życia, Warszawa 1998. 
  •  BAUMAN Z., Życie na przemiał, Kraków 2005. 
  • CHOWANIEC C., opracowania na stronie Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. 
  • CZAJKA M., KAMLER M., SIENKIEWICZ W., Leksykon historii Polski, Warszawa 1995. 
  • DĄBROWSKI K., Trud istnienia, Warszawa 1986. 
  • ELIADE M., Sacrum, mit, historia, Warszawa 1974. 
  • KIELANOWSKI T., Rozmyślania o przemijaniu, Warszawa 1976. 
  • PEARSON L.(red.), Śmierć i umieranie – postępowanie z człowiekiem umierającym, Warszawa 1975. 
  • SZYMCZAK M.(red.), Słownik języka polskiego, t. 1-3, Warszawa 1978-1981.
  • www.kryminalistyka.wortale.net 

zainteresowanych „spojrzeniem” na śmierć w jej najprzeróżniejszych aspektach odsyłam do artykułu na portalu „salon 24” oraz swojej strony: www.smierc.info.pl

Czas twarzy śmierci (medycyna sądowa, entomologia, trupieszenie) cz. 1

Każde życie jest inne, 
to samo dotyczy śmierci, 
Zachowajmy naszą niepowtarzalność 
również w chwili zgonu... 
 George Ritzer 

 Jak bardzo potrafi nas wciąż zadziwiać otaczający świat i środowisko, nie raz wydawało się to niemalże pograniczem niemożliwości lub wręcz nawet ... fantastyki. Tym bardziej, iż niektóre procesy w naturze istniały „od zawsze”, ale człowiek zaczął je dostrzegać dopiero zupełnie od niedawna, bądź poświęca im znacznie większą uwagę w czasach dopiero nam współczesnych...

Podobnie dzieje się z naturalnym wartościowaniem ludzkiego życia. Jego urok, smak i niezwyczajność, tak naprawdę poznajemy i zaczynamy doceniać dopiero u faktycznego kresu, kiedy praktycznie musimy się z nim „za moment” ostatecznie, na dobre i raz na zawsze rozstać. Niezaprzeczalną i na pewno totalną tragedią całego człowieczeństwa w obliczu ciągle już nigdy niczym niewypełnionej pustki i wiecznej rozpaczy, oraz destruktywnej wyrwy emocjonalnej dotychczasowego rozpędzonego istnienia, jest na pewno zjawisko bezwzględnej śmierci. Zjawisko od milionów lat ciągle pozostające poza chociażby najmniejszym, rzeczywistym zasięgiem naszej jaźni, dotyku, zrozumienia, przeżywania, czy też na wskroś chłodnego, logicznego pojmowania i jakiegokolwiek wytłumaczenia. Wiemy, że jest, że towarzyszy nam „od zawsze”, bo przecież już od pierwszych chwil ludzkiego poczęcia, pozostając do bólu prawdziwa, nieunikniona i jak dotąd – nieodwracalna. Wiemy również, że potrafi przybierać najprzeróżniejsze postacie i formy umiejscowione w czasie, przestrzeni, okolicznościach. Niewypowiedzianą regułą jest również, iż zawsze „przychodzi” w najmniej właściwym i spodziewanym dla nas samych praktycznie momencie, powodując bezgraniczny lęk, rozpacz i obezwładniającą niemoc.

Generalnie, pozwala zazwyczaj życiu samemu się wygasić na skali jego zamierzenia losu. Coraz częściej jednak, u progu XX, jak i XXI wieku, dopuszcza również możliwość najprzeróżniejszych okoliczności, by ktoś lub coś, to życie tak po prostu przerwał, odebrał, zgasił, nie pozwalając dokończyć wyznaczonego wydawałoby się i zaplanowanego być może gdzieś wcześniej akurat dla tego istnienia biegu. Skrajnym przykładem chociażby wojny regionalne, totalne, konflikty zbrojne i cywilizacyjne, kataklizmy i klęski wywoływane coraz częściej celowym zamierzeniem człowieka. Te niezwyczajne, bo jednak nienormalne w systemie naszego wartościowania przypadki nagłego przerwania linii życia i wszelkich związanych z nimi czynności, wywołują: mniejszą lub większą, natychmiastową lub przypadkową, niezbędną lub zbyteczną potrzebę ustalania, a więc gromadzenia wówczas najdrobniejszych szczegółów dotyczących przypadku danej konkretnej śmierci. Budują płaszczyznę bezmiernej nieskończoności pytań: dlaczego?, jak?, kiedy?, gdzie? Stają się nawet niekończącym ciągiem wyścigu z czasem. Wyścigu, który chociaż w nieznacznym stopniu ma na celu zrekompensowanie przynajmniej częściowo żalu, gniewu, oburzenia, jak również i swoistej zemsty po niczym nieusprawiedliwionej, dotkliwej i nagłej stracie, a tak naprawdę – faktycznej bezsilności szybkiego pogodzenia się z tym właśnie najbardziej nieprzyjemnym dla nas w odbiorze faktem... 

W tym niezwykle trudnym, skomplikowanym i ciągłym dochodzeniu jakiejś ludzkiej prawdy, człowiek zaangażował znaczną ilość wiedzy, techniki, a nawet filozofii. W swojej konsekwencji, aby możliwie najszybciej ustalić sprawstwo i przyczyny ludzkiego zgonu, stara się zabezpieczyć, zidentyfikować i rozczytać jak największą ilości tzw. śladów na rzecz korzyści rozwiązania wciąż skrywanej i nieprzeniknionej tajemnicy śmierci. Wiadomo, że nigdy nie istniała i na pewno nie ma szansy zaistnieć tzw. zbrodnia doskonała. Tak jak i odwieczną zasadą pozostaje, iż zabójca (morderca), zawsze (wcześniej lub później; celowo lub przypadkiem) wraca na miejsce mordu. Śmierć nagła jest bezsprzecznie niezgodna z kanonami natury. Może dlatego właśnie zawsze faktycznym, choć nie jedynym sprzymierzeńcem szukających śledczych staje się natenczas praktycznie wszystko – przyroda, czas, przypadek, pogoda, okoliczności, ludzie, a nawet ... wybrane owady.

Pierwsze zapisane w historycznych artefaktach wzmianki dotyczące osobliwego życia owadów, spotykamy już w okolicach roku 3000-2600 p.n.e. Prezentują one opisy pszczół i szarańczy z obszaru starożytnego Egiptu, jak również opisy jedwabników z okolic Azji Centralnej, a ściślej, z obszaru starożytnych Chin. 

Niezaprzeczalnym, choć zapewne nie jedynym prekursorem pionierskiego zbliżenia do tego arcyciekawego „owadziego” świata, bo innego niż nasz – ludzki, w czasach nam bliższych, bo bardziej dla nas zrozumiałych, był grecki filozof i mędrzec Arystoteles (384-322 r. p.n.e.). Najogólniej rzecz biorąc, dokonał on podziału znanych ówcześnie owadów na osiem zasadniczych grup. Wyróżnił przy tym jako szczególne – chrząszcze i muchówki. Kolejnym badaczem tej płaszczyzny był Rzymianin – Callus Plinius Secundus (23-79 r.n.e.). Stworzona jego rękoma „Historia naturalna”, zawierała już 61 opisanych przedstawicieli szerokiej panoramy świata owadów. Na przełomie XV i XVI wieku, w epoce odkryć geograficznych i renesansu, a więc powrotu do wielkiego ludzkiego zaciekawienia starym (a nawet starożytnym), jak i nowym otaczającym światem, powstało między innymi dzieło: „Ortus sanitatis”, gdzie zamieszczono pierwsze rysunki różnorodnych osobników ze świata owadów. Jednakże pierwsze dzieło, poświęcone tylko i wyłącznie tym stworzeniom: „De animalibus insectis”, dał ludziom w roku 1602 dopiero Ulisses Aldrovandi (1522-1605) włoski lekarz, pasjonat i humanista.

Prawie cały wiek później, w roku 1688, inny włoski lekarz, przyrodnik i pisarz Francesco Redi (1626-1697) uświadomił dopiero ówczesnemu gatunkowi ludzkiemu w swoim wiekopomnym dziele „Doświadczenia z całego pokolenia owadów”, że owady rodzą się z jaj, a nie jak sądzono powszechnie dotychczas, powstają z gnijących szczątków i pozostałości. Prawdziwość tego twierdzenia potwierdził w całej rozciągłości około roku 1734 ówczesny wielki przyrodnik szwedzki – Karol Linneusz (1707-1778). Otóż porządkując świat przyrody swoim opracowaniem fundamentalnej systematyki świata roślin i zwierząt (sklasyfikował natenczas około 7700 gatunków roślin oraz około 4200 gatunków zwierząt). W niej właśnie wyszczególnił między innymi owady, umieszczając je w 7 rzędach głównych, „porządkując” je w prawie na 2000 gatunków. 

Około połowy wieku XIX, a ściślej w roku 1831, lekarz francuski Mateo Orfilla (1787-1853) znany na płaszczyźnie medycyny jako „ojciec toksykologii” i jeden z zasadniczych filarów budowanej skrzętnie dziedziny tzw. medycyny sądowej, jako pierwszy w czasach nowożytnych, czynny uczestnik wielu prowadzonych czynności ekshumacyjnych, zwrócił uwagę ludzkości na rolę larw owadów, umiejscawiających się w ciele nieboszczyków w grobach. Właśnie te ostatnie, w tych na wskroś rzeczywistych i makabrycznych okolicznościach, w ciele ludzkiego trupa (choć nie tylko), zyskują, przynajmniej na pewien czas, nowego żywiciela i miejsce do procesu wylęgu, jak i rozwoju zupełnie nowego własnego pokolenia. Człowiek obserwując ich stadia rozwojowe, potrafi już obecnie z precyzyjną dokładnością określić zarówno okoliczności, jak i przyczyny śmierci. Tym bardziej, iż musimy mieć świadomość, iż w około 6 godzin od momentu nastąpienia śmierci, bez względu na okoliczności i miejsce, na ludzkim organizmie można już spotkać jaja much.

O martwym ciele ludzkim i przebywającym w nim owadach, pisano już w okresie późnego średniowiecza – około wieku XIII. Potwierdzają to liczne artefakty okolic obszarowych zarówno budowanych państwowości Afryki, Bliskiego Wschodu, Azji Centralnej, kontynentu amerykańskiego, jak i oczywiście Europy. Obecnie przy tej okazji, musimy dopuścić równolegle tezę, iż poziom stanu ówczesnej wiedzy związanej z tym faktem, wciąż nie do końca pozostaje jasny dla współczesnych, w istocie ich pełnego zrozumienia. Niejednokrotnie nawet potrafi zadziwić, a wręcz szokować. Nie wiemy wciąż na pewno i do końca, czy w ogóle, bądź na ile w tamtym czasie, człowiek potrafił ustalić na przykład czas oraz okoliczności śmierci, w rozumieniu porównania ze stanem naszej wiedzy obecnej na ten temat. Wiadomo wszakże, że modelowały się wówczas fundamenty do jednej z kolejnych w kalejdoskopie nauk – entomologia (gr. entonom – insekt; logos – nauka). Wiadomo również „od zawsze”, że prawdziwa nauka to nade wszystko zbiór możliwie trwałych, rzeczywistych i zupełnie rzadko podważalnych argumentów, chociażby takich, jakiego użył w roku 1767 w oparciu o swoje wnikliwe obserwacje Linneusz, wypowiadając jakby od niechcenia stwierdzenie, że „... trzy muchy zjedzą konia tak szybko, jakby zrobił to lew ...”.

Faktycznie swój pierwszy formalny jednak raport ustalający zarówno czas, jak i zbliżone okoliczności śmierci z wykorzystaniem ustaleń właśnie obecności czasowo „zamieszkujących” trupa owadów, otrzymała nauka dopiero z końcem wieku XIX, a ściślej w roku 1881, kiedy niemiecki lekarz Reinhard, uczestnicząc przy okolicznych ekshumacjach nieboszczyków na terenie Saksonii, stworzył studium obrazujące pierwszą opisaną owadów zagnieżdżonych w martwym ciele. Tenże sam lekarz opisał również pierwsze typy „trupich owadów”, odkryte w ciałach grobów nie starszych niż 15 lat od momentu pochowania zwłok. Jego ustalenia, potwierdził wkrótce znany wiedeński entomolog – Brauer. W około trzy lata później, w roku 1854 leciwy, bo około 60 –letni lekarz francuski Jean Pierre Mengin, stworzył istne kompendium dotyczące tejże niecodziennej problematyki, a mianowicie niepowtarzalne dzieło: „Fauna zwłok”, uzupełnione później kolejnym opracowaniem o znamiennym tytule: „Fauna grobowców”. W roku 1855 inny francuski lekarz Julez Bergeret sporządził pierwszy dotyczący tej problematyki raport z prawdziwego zdarzenia.  Prace te bezsprzecznie umocniły budowane od średniowiecza podstawy filarów gruntowanej wówczas dziedziny nauki, precyzowanej dzisiaj jako – entomologia sądowa, a zajmującej swoje zasłużone miejsce w dziale kryminologii.

Obecny, coraz bardziej zaawansowany świat badań, odkryć, jak i nauki szczegółowej, stwierdza z całą pewnością, iż w znacznym stopniu dzięki właśnie entomologii, można określić tzw. cechy śmierci, z zawężeniem ich do zaledwie kilku godzin od chwili jej nastąpienia. Co ważniejsze, określeniu wcale nie przeszkadza fakt, czy śmierć nastąpiła w sposób naturalny, czy też nagły i niespodziewany. Więcej, potrafi także dopomóc określić, w jakich zbliżonych warunkach mogła ona przypuszczalnie mieć miejsce. Czy było to w powietrzu, na lądzie, czy w wodzie, określić porę dnia bądź nocy ...

Czytaj cd.

 dr Włodzimierz Nikitenko