Oświadczenie Polskiego Towarzystwa Entomologicznego (PTE)
W
związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej informacjami dotyczącymi
pszczelarstwa oraz ochrony dzikich owadów zapylających w kontekście prac nad
Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych (KPOZP), Polskie Towarzystwo
Entomologiczne przedstawia poniżej swoje stanowisko.
1. Udział
ekspercki PTE: w grupie roboczej ds. zapylaczy,
przygotowującej „Strategię ds. Ochrony Owadów Zapylających” (dokument
pomocniczy do KPOZP, wynikający z art. 10 unijnego Nature
Restoration Law), zasiada 6 członków PTE: czworo
specjalistów w dziedzinie pszczół (Apoidea) oraz dwie osoby zajmujące się
motylami i chrząszczami.
2.
Cele
strategii: prowadzone prace nie
miały na celu „zniszczenia pszczoły miodnej”, jak bywa to przedstawiane. Dla
entomologów to gatunek równie istotny w procesie zapylania, jak pozostałe owady
zapylające. Celem jest wypracowanie mechanizmów ograniczających negatywny wpływ
nadmiernego zagęszczenia rodzin pszczelich (napszczelenia) na populacje dzikich
owadów zapylających, szczególnie w siedliskach cennych przyrodniczo, które bardzo
często leżą na obszarach chronionych, np. w parkach narodowych i rezerwatach
przyrody.
3. Dobrostan
pszczół a przepszczelenie[1]: za
duże zagęszczenie pasiek (przepszczelenie) stanowi zagrożenie również dla samej
pszczoły miodnej. Prowadzi ono do nadmiernej konkurencji o pokarm oraz zwiększa
ryzyko transmisji chorób wewnątrz gatunku[2].
o Pszczelarstwo
miejskie: wymaga ono pilnych regulacji z uwagi na dobrostan
pszczoły miodnej. Lokalizowanie uli na dachach przeszklonych wieżowców naraża
owady na ekstremalne temperatury (upały latem, mrozy zimą) oraz znacznie
większe zanieczyszczenie światłem i hałasem, niż w innych lokalizacjach
miejskich[3]. Regulacje dotyczące
pszczelarstwa miejskiego stają się koniecznością na terenie całej Europy i poza
jej granicami.
o Bezpieczeństwo
żywnościowe: ograniczenie obecności pasiek wędrownych
na obszarach parków narodowych i rezerwatów, które zajmują w sumie jedynie ok.
2% powierzchni kraju, nie wpłynie negatywnie na bezpieczeństwo żywnościowe
Polski,
a jest niezbędne dla zachowania lokalnej różnorodności biologicznej.
4. Zrównoważona
gospodarka pasieczna: racjonalne pszczelarstwo jest korzystne
dla pszczoły miodnej i dla populacji dzikich owadów zapylających, przede
wszystkim zapewnia równowagę w ekosystemach. Nastawienie się na hodowlę
rodzimych ras Apis mellifera (środkowoeuropejskiej i kraińskiej) z uwagi
na zagrożenie epizootyczne w dobie zmian klimatycznych, jest bardzo dobrym
rozwiązaniem dla samych pszczelarzy.
5. Wpływ
przepszczelenia na dzikie zapylacze: nadmierne zagęszczenie
pasiek pszczoły miodnej stanowi realne i potwierdzone w literaturze[4] zagrożenie dla dzikiej
fauny zapylaczy, zwłaszcza na obszarach cennych przyrodniczo oraz tam, gdzie
zasoby pokarmowe są ograniczone. Ta presja może przejawiać się przede wszystkim
przez: nasilanie konkurencji o nektar i pyłek, zaburzanie lokalnych relacji
roślina-zapylacz oraz zwiększanie ryzyka transmisji patogenów. Skala i przebieg
tych oddziaływań są zależne od wielu warunków lokalnych, jak: siedlisko,
struktura krajobrazu i intensywności gospodarki pasiecznej, jednak sam problem
nie jest już tylko akademicki, a stanowi poważne zagrożenie. Niezbędne są dalsze
badania szczegółowe, które pozwolą precyzyjnie określić progi bezpiecznego
napszczelenia i zasady odpowiedzialnego lokowania pasiek w sposób
nienaruszający lokalnej różnorodności dzikich zapylaczy, szczególnie w
sąsiedztwie obiektów cennych przyrodniczo.
6. Transparentność
procesu: projekt KPOZP opublikowany na stronach Ministerstwa
Klimatu i Środowiska, jest propozycją roboczą. Dokument ten zostanie poddany
szerokim konsultacjom społecznym, w ramach których każdy zainteresowany podmiot
będzie mógł zgłosić swoje uwagi, komentarze oraz propozycje zmian.
7. Współpraca
i dialog: podkreślamy, że proces przygotowawczy ma charakter
otwarty. Podczas dotychczasowych prekonsultacji żadna organizacja ani
instytucja nie została wykluczona z udziału w rozmowach. Projekt był
konsultowany m.in. w ramach grupy ds. zapylaczy działającej w ramach projektu
„Partnerstwo: Środowisko dla Rozwoju”. Podjęto również współpracę ze
środowiskiem bartników, obecnych zarówno na spotkaniach roboczych grupy ds.
zapylaczy, jak i na prekonsultacjach.
[1] w
Polsce aktualnie jest około 2,4 mln rodzin pszczelich – tyle samo co w USA,
które mają 30-krotnie większą powierzchnię; pszczelarzy jest w Polsce około 100
000, melitologów (specjalistów od dziko żyjących pszczół) mniej niż 20; jedna
pasieka ma u nas średnio 24 ule [Semkiw 2026: Instytut Ogrodnictwa – PIB,
Puławy]
[2] Gliński
i in. 2011: Życie Weterynaryjne 69(1): 687-694
[3] np.
Zych, Ryniewicz 2019: [w:] Kotarba (red.): Centrum Badań Kosmicznych PAN,
Warszawa: 55-68
[4] Banaszak-Cibicka
i in. 2018: Urban Ecosystems
21: 599-613;
Wasielewska 2022: [w:] Mamzer (red.): Oficyna
Wydawnicza Atut, Wrocław: 121-129

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz